środa, 19 czerwca 2013

Rozdział I

-Co mam powiedzieć?-zapytałam mamy wychodząc z domu.
-Zapytaj się pani Kowalskiej kiedy to spotkanie w klubie.-odpowiedziała mama ze swojim codziennym uśmiechem.
Wychodząc z domu pocałowałam ją przelotnie w policzek.Włożyłam słuchawki do uszu i ruszyłam przez moją kochaną,zabitą dechami wioskę XD Byłam już nie daleko pani Kowalskiej kiedy nagle dostałam sms od mamy "Kup mleko po drodze".Ma szczęści że wzięłam pieniądze.Weszłam do sklepu i tak jak zawsze przywitałam się z Patrykiem.
-Siema.-dalej słuchałam muzyki i w jej rytm ruszyłam do pułki z mlekiem kręcąc tyłkiem do rytmu muzyki.
Schyliłam się po mleko a prostując się chwyciłam puszkę Pepsi i od razu upiłam spory łyk. Odwróciłam się aby ruszyć do kasy ale wykonując ten manewr oblałam kogoś Pepsi.
-Cholera.Przepraszam-zaczęłam trzeć plamę na bawełnianej,białej bluzce.-Strasznie Cię przepraszam.
-Myślę że jednak wolałaś wypić tę Pepsi?-zażartował chłopak,którego oblałam.Nareszcie spojrzałam na niego.Miał burzę brązowych loków,zielone oczy i kiedy się uśmiechał to miał dołeczki.
-Ehm...No tak-uciekłam wzrokiem i zaczęłam jeszcze raz czyścić plamę.
-Dzięki zrobiła się większa-znowu się uśmiechnął a ja uległam pokusie i spojrzałam na jego dołeczki.Co na mojej twarzy wywołało szeroki uśmiech.-Ślicznie się uśmiechasz.
-Wcale nie...-zarumieniłam się.
-Haha....czyżbym Cie zawstydził?
-Nie ja tylko....-dalej się ze mnie śmiał.Dałam mu sójkę w bok-Oh przestań.
-No dobra-szeroki uśmieszek.-A tak przy okazji Kamil
-Lena.
-Mieszkasz tu?
-Tak a ty?Wcześniej Cię tu nie widziałam...
-Tak bo dopiero dziś się wprowadzam albo inaczej to ująć wracam na stare śmieci XD
-Hmmm...Do której klasy idziesz?
-Do 3 gimbazy-puścił mi perskie oczko.-A ty?
-Też-uśmieszek z twarzy cały czas mi nie schodził.-A gdzie będziesz mieszkał?
-Na przeciwko parku...kiedyś mieszkała tam pani Zelewska.To moja babcia.
-Babcia?
-Tak nie dawno zmarła i mama postanowiła że wrócimy tutaj.
-Oh!-wyrwało mi się nagle,chyba przestraszyłam tym nagłym krzykiem Kamila.-Kamil!
-Tak-udawał podekscytowanie.
-Nie pamiętasz mnie?!
-Ehm...nie bardzo.
-To ja Lena.
-Wiem jak masz na imię XD
-HA HA HA jak byliśmy mali ciągałeś mnie za warkocze.
-Aaaa...ta Lena. Kiedyś nazywaliśmy Leńcia-oboje wybuchneliśmy śmiechem.
-Pamiętam.A pamiętasz jak mi obiecałeś że na zawsze pozostaniesz moim przyjacielem?
-Tak.
-Złamałeś przysięgę.
-Wcale nie ja tylko...ja tylko wyjechałem-pokazał mi język.
-A teraz?-spytałam bardzo poważnie.
-Dobrze-na jego twarzy zagościł ten piękny uśmiech przyozdobiony dołeczkami.-Za to,że wyjechałem obiecuję Ci niewolnicze oddanie do kiedy tylko będziesz chciała-oboje śmialiśmy aż brzuch mnie zabolał.
-Trzymam za słowo.-wystawiłam małego paluszka-Przysięga na mały paluszek-ścisnął go swoim.
-Pasuje?
-Teraz tak-zapomniałam że całej tej sytuacji przygląda się Patryk.A rzecz biorąc jeszcze byliśmy parą.....Tak wiem to dłuższa historia ale w skrócie będąc w 2 klasie gimnazjum szalałam za nim(nie tylko ja).Ale kiedy zapytał mnie o chodzenie byłam w niebo wzięta.Lecz po krótkim czasie zaczęło się między nami psuć.On wolał kolegów....-Patryk policzysz-zawołałam pokazując mu mleko i pepsi i uśmiechając się do niego.
-Już się robi.-posłał mi ten swój zniewalający uśmiech.
-Mi też-powiedział Kamil.
Kiedy Patryk wydał mi resztę miałam już wychodzić ze sklepu aż tu nagle Kamil otwiera mi drzwi.
-A to co niby miało być?
-Niewolnicze oddanie-uśmiechnął się a moim oczu ukazały się te piękne dołeczki.




No to tyle więc jeżeli wam się podoba to spoko a jak  nie to nie czytajcie :D

wtorek, 18 czerwca 2013

Prolog

Czy życie musi być zawsze do bani?
Czy tylko ja zawsze muszę coś zepsuć?Najpierw straciłam przyjaciółkę  teraz jeszcze chłopak,który mi się podoba właśnie się o tym dowiedział.
Taki to właśnie znalazłam obrazek  u mojego przyjaciela.





Dobra więc Prolog jest bardzo krótki ale jest XD
Koleżanka zachęciła mnie abym zamieściła to na swoim blogu więc po chwili namysłu wstawiłam.Ta historia raczej jest wymyślona.Tak naprawdę w połowie to mój   sen :D  Mam nadzieję że Wam  się spodoba  :)

Ogłoszenie

Od teraz ta strona nie będzie opowiadaniem o wampirach  tylko o miłości zwykłych ludzi mam  nadzieję zę się nie gniewacie ale tak wyszło....mało osób czyta i  tyle :(