-Co mam powiedzieć?-zapytałam mamy wychodząc z domu.
-Zapytaj się pani Kowalskiej kiedy to spotkanie w klubie.-odpowiedziała mama ze swojim codziennym uśmiechem.
Wychodząc z domu pocałowałam ją przelotnie w policzek.Włożyłam słuchawki do uszu i ruszyłam przez moją kochaną,zabitą dechami wioskę XD Byłam już nie daleko pani Kowalskiej kiedy nagle dostałam sms od mamy "Kup mleko po drodze".Ma szczęści że wzięłam pieniądze.Weszłam do sklepu i tak jak zawsze przywitałam się z Patrykiem.
-Siema.-dalej słuchałam muzyki i w jej rytm ruszyłam do pułki z mlekiem kręcąc tyłkiem do rytmu muzyki.
Schyliłam się po mleko a prostując się chwyciłam puszkę Pepsi i od razu upiłam spory łyk. Odwróciłam się aby ruszyć do kasy ale wykonując ten manewr oblałam kogoś Pepsi.
-Cholera.Przepraszam-zaczęłam trzeć plamę na bawełnianej,białej bluzce.-Strasznie Cię przepraszam.
-Myślę że jednak wolałaś wypić tę Pepsi?-zażartował chłopak,którego oblałam.Nareszcie spojrzałam na niego.Miał burzę brązowych loków,zielone oczy i kiedy się uśmiechał to miał dołeczki.
-Ehm...No tak-uciekłam wzrokiem i zaczęłam jeszcze raz czyścić plamę.
-Dzięki zrobiła się większa-znowu się uśmiechnął a ja uległam pokusie i spojrzałam na jego dołeczki.Co na mojej twarzy wywołało szeroki uśmiech.-Ślicznie się uśmiechasz.
-Wcale nie...-zarumieniłam się.
-Haha....czyżbym Cie zawstydził?
-Nie ja tylko....-dalej się ze mnie śmiał.Dałam mu sójkę w bok-Oh przestań.
-No dobra-szeroki uśmieszek.-A tak przy okazji Kamil
-Lena.
-Mieszkasz tu?
-Tak a ty?Wcześniej Cię tu nie widziałam...
-Tak bo dopiero dziś się wprowadzam albo inaczej to ująć wracam na stare śmieci XD
-Hmmm...Do której klasy idziesz?
-Do 3 gimbazy-puścił mi perskie oczko.-A ty?
-Też-uśmieszek z twarzy cały czas mi nie schodził.-A gdzie będziesz mieszkał?
-Na przeciwko parku...kiedyś mieszkała tam pani Zelewska.To moja babcia.
-Babcia?
-Tak nie dawno zmarła i mama postanowiła że wrócimy tutaj.
-Oh!-wyrwało mi się nagle,chyba przestraszyłam tym nagłym krzykiem Kamila.-Kamil!
-Tak-udawał podekscytowanie.
-Nie pamiętasz mnie?!
-Ehm...nie bardzo.
-To ja Lena.
-Wiem jak masz na imię XD
-HA HA HA jak byliśmy mali ciągałeś mnie za warkocze.
-Aaaa...ta Lena. Kiedyś nazywaliśmy Leńcia-oboje wybuchneliśmy śmiechem.
-Pamiętam.A pamiętasz jak mi obiecałeś że na zawsze pozostaniesz moim przyjacielem?
-Tak.
-Złamałeś przysięgę.
-Wcale nie ja tylko...ja tylko wyjechałem-pokazał mi język.
-A teraz?-spytałam bardzo poważnie.
-Dobrze-na jego twarzy zagościł ten piękny uśmiech przyozdobiony dołeczkami.-Za to,że wyjechałem obiecuję Ci niewolnicze oddanie do kiedy tylko będziesz chciała-oboje śmialiśmy aż brzuch mnie zabolał.
-Trzymam za słowo.-wystawiłam małego paluszka-Przysięga na mały paluszek-ścisnął go swoim.
-Pasuje?
-Teraz tak-zapomniałam że całej tej sytuacji przygląda się Patryk.A rzecz biorąc jeszcze byliśmy parą.....Tak wiem to dłuższa historia ale w skrócie będąc w 2 klasie gimnazjum szalałam za nim(nie tylko ja).Ale kiedy zapytał mnie o chodzenie byłam w niebo wzięta.Lecz po krótkim czasie zaczęło się między nami psuć.On wolał kolegów....-Patryk policzysz-zawołałam pokazując mu mleko i pepsi i uśmiechając się do niego.
-Już się robi.-posłał mi ten swój zniewalający uśmiech.
-Mi też-powiedział Kamil.
Kiedy Patryk wydał mi resztę miałam już wychodzić ze sklepu aż tu nagle Kamil otwiera mi drzwi.
-A to co niby miało być?
-Niewolnicze oddanie-uśmiechnął się a moim oczu ukazały się te piękne dołeczki.
No to tyle więc jeżeli wam się podoba to spoko a jak nie to nie czytajcie :D
środa, 19 czerwca 2013
wtorek, 18 czerwca 2013
Prolog
Czy życie musi być zawsze do bani?
Czy tylko ja zawsze muszę coś zepsuć?Najpierw straciłam przyjaciółkę teraz jeszcze chłopak,który mi się podoba właśnie się o tym dowiedział.
Taki to właśnie znalazłam obrazek u mojego przyjaciela.
Dobra więc Prolog jest bardzo krótki ale jest XD
Koleżanka zachęciła mnie abym zamieściła to na swoim blogu więc po chwili namysłu wstawiłam.Ta historia raczej jest wymyślona.Tak naprawdę w połowie to mój sen :D Mam nadzieję że Wam się spodoba :)
Czy tylko ja zawsze muszę coś zepsuć?Najpierw straciłam przyjaciółkę teraz jeszcze chłopak,który mi się podoba właśnie się o tym dowiedział.
Taki to właśnie znalazłam obrazek u mojego przyjaciela.
Dobra więc Prolog jest bardzo krótki ale jest XD
Koleżanka zachęciła mnie abym zamieściła to na swoim blogu więc po chwili namysłu wstawiłam.Ta historia raczej jest wymyślona.Tak naprawdę w połowie to mój sen :D Mam nadzieję że Wam się spodoba :)
Ogłoszenie
Od teraz ta strona nie będzie opowiadaniem o wampirach tylko o miłości zwykłych ludzi mam nadzieję zę się nie gniewacie ale tak wyszło....mało osób czyta i tyle :(
Subskrybuj:
Posty (Atom)
